floriade 2012

Ponad pół wieku miłości do drzew

Szkółki Van den Berk rozrosły się do obecnej wielkości w ciągu ponad pół wielu swojego istnienia. Zaczęło się od dziadka, którego drugim zajęciem obok hodowli bydła była uprawa topoli. Krótko po II wojnie światowej był duży popyt na drewno tego szybko rosnącego drzewa. Używano go do produkcji chodaków, zapałek i papieru. W 1946 r. dziadek Van den Berk wyhodował topole z długich sadzonek kwalifikowanych przez holenderski instytut hodowli roślin i nasiennictwa NAK-B. Była to pierwsza atestowana produkcja. Na początku lat 60-tych do firmy, wtedy jeszcze prowadzącej mieszaną działalność, weszli synowie. W dzień pracowali w gospodarstwie, a wieczorami chodzili do szkoły, aby poznać tajniki zawodu szkółkarza. Po szczepieniu ligustru i berberysu, okulizacji róż, siewie gatunków leśnych, takich jak dęby, brzozy i buki, było już jasne, w jakim kierunku pójdą. W okresie od 1965 r. do początku lat 70-tych stopniowo zlikwidowano hodowlę bydła. Bracia ostrożnie dokupowali kawałki gruntu.

wortels_2_oude-boerderij-met-kluiten
Szkółki Van den Berk anno 1970

Od tamtej pory firma nabierała coraz bardziej rozpoznawalnego charakteru. Ilasto-piaszczyste gleby okazały się znakomite do uprawy drzew alejowych. Wybrano tę specjalizację, ale bracia zawsze mieli przed oczyma jeden cel: chcieli, aby ich szkółka wyróżniała się wśród szarej masy. Decydując się na wyjątkowo szeroki asortyment, głównie w dużych rozmiarach, udało im się osiągnąć ten cel.

wortels-2_loods-met-zuileiken
Szkółki Van den Berk anno 2010

W latach 60-tych drzewa uprawiano na 25 ha. Obecnie szkółki zajmują 450 ha. Wraz z powierzchnią rośnie także liczba pracowników. W chwili obecnej firma zatrudnia 95 osób, a za jej sterami stoi już trzecie pokolenie rodziny Van den Berk.
wortels_2_pieter-van-den-berk-paulus-van-den-berkPaulus i Pieter (po prawej) van den Berk, czyli drugie i trzecie pokolenie rodziny Van den Berk, podczas przekazywania kierownictwa firmy w 2007 r.